head

head_2

nowak2

 

dgNowak potrójnie

 

 

Mieczystaw Nowak, znany myślenicki fotograf raczy widzów swoją autorską wystawą. Słowo raczy ma tutaj szczególną wymowę, oznacza bowiem fotograficzną ucztę. Warto wziąć w niej udział. Wystawa czynna jest w Muzeum Regionalnym ,,Dom Grecki" do potowy marca. Idźcie i zobaczcie.

 

TRYPTYKI"  MIECZYSLAWA NOWAKA TO ZNACZNIE WIĘCEJ NIŻ WY­STAWA DOBREJ FOTOGRAFII. PREZENTOWANE PRACE MAJĄ SWOJĄ WŁASNĄ DUSZĄ. OPOWIADAJĄ O UCZUCIACH, STANACH, SYTUACJACH Z CODZIENNOŚCI, KTÓRE RAZEM ZESTAWIONE, CIEKAWIE SKOJARZONE BARDZO DALEKIE SĄ OD ZWYCZAJNOŚCI.

 
Podpisy i sam pomysł świadczą o świeżym, twórczym, można chyba powiedzieć literackim postrzeganiu rzeczywistości. Tu nic ma konwencji, nudy, piękna z definicji, spodziewanego, oczekiwanego czyli róż, słodkich bobasków, kociaczków, innymi słowy rzeczy banalnych i milutkich w stylu kartki na Walentynki czy osiemnaste urodziny. Nawet rodzina kocia prezentuje się w sposób daleki od schematów. Osobiście urzekły mnie ,,Bursztynowe tęsknoty" gdzie bardzo wymowne spojrzenie bursztynowych oczu pięknego alaskana (psa autora zdjęć), komponuje się z bryłką. bursztynu i niepozornym grzybkiem. Interesujący jest cykl ,,lądujemy" (kolarz przełajowy, owad i samolot). Szkoda, że Pan Nowak nie był w Soczi i telemarku naszego mistrza nie utrwalił. ,,Głowa do góry" (wysokie drzewa, rośliny), ,,Tankowanie słońca" (portrety kwiatów), ..Pocałunki" (ptaszki, grzybki, ceramiczne dzbanuszki), ,,Rozkosz" znowu z psem zachwyconym biegiem po śniegu w roli głównej, szczęśliwą foką w kąpieli i tarzającym się na łące koniem, to tryptyki tyleż intrygujące, co pomysłowo zestawione.

Wernisaż obok stałych bywalców Domu Greckiego, rodziny i przyjaciół autora zgromadził jego kolegów - mistrzów obiektywu, którzy pełni uznania wymieniali między sobą fachowe uwagi. Była i młodzież, dla której fotografia cyfrowa stała się nieodłącznym elementem życia.

(AS)


                                                             słów kilka o Mietku

Możemy posunąć się do tak daleko sięgającej poufałości inowak mówić o artyście Mietek, bowiem obliguje nas do tego wieloletnia znajomość, a  także w pewnym okresie czasu ścisła współpraca przy redagowaniu jednej z rubryk ,,Sedna". Nowak jest pasjonatem fotografiinietuzinkowym. Oddałby za nią prawdopodobnie duszę (nie wiem nawet czy nie samemu diabłu?), a gdyby odebrać mu aparat posunąłby się zapewne do tego, aby w tej samej chwili sporządzić sobie z pudełka  do butach ,,camerę obscurę" i nadal fotografować. Zadziwia nas wszechstronność Nowaka. Z jednakową pasją i satysfakcjonującym efektem końcowym potrafi sfotografować ... ślimaka patrzącego do góry, mecz siatkarek Dalinu, uroczystość otwarcia obiektów Wisty Kraków i lądującą na kwiatku pszczołą. Mietek urasta do miana fotograficznej ikony Myślenic (o ile już nią nie jest?). To, że udziela się. od zarania powstania Stowarzyszenia Myślenicka Grupa Fotograficzna mgFoto (której notabene przez długi okres czasu szefował) wiedzą wszyscy, zwłaszcza ci, którzy na swojej drodze rozwijania pasji fotograficznej zetknęli się z tą instytucją. Wiemy też, ze Nowak jest motorem i sita napędową wielu pożytecznych dla fotografii działań, takich jak: konkursy czy plenery. Juz wkrótce może stać się tak, że nieobecność tego łysiejącego faceta z aparatem marki Canon w ręku tam gdzie dzieje się coś ciekawego potraktowana zostanie w kategoriach zjawiska paranienormalnego. Dzięki Mietku za wystawę.. my już widzieliśmy, a Wy ...?             (red)